Po nieudanym występie podczas Pucharu Polski w Sosnowcu Start Lublin notuje kolejną porażkę. Po emocjonującej końcówce meczu lubelscy koszykarze przegrywają na własnym parkiecie 93:98 z Kingiem Szczecin.

W sobotni wieczór na Hali Globus Polski Cukier Start Lublin zmierzył się z zespołem King Wilki Morskie Szczecin. Mecz rozpoczął się serią niecelnych rzutów obydwu drużyn. Pierwsze punkty dla gospodarzy zdobył L. O’Reilly, a w zespole ze Szczecina wynik otworzył D.Woodson celnym rzutem za trzy. Pierwsza kwarta szła łeb w łeb. Zarówno przyjezdni jak i gospodarze zdobywali swoje punkty. Po celnym rzucie za trzy oraz lay-up’ie na sporą przewagę punktową swoją drużynę wyprowadził Filip Matczak – dzięki temu szczecińskie Wilki zakończyły pierwszą kwartę prowadząc 8 punktami (23:15).

Drugą kwartę rozpoczął Start za sprawą celnej trójki w wykonaniu T. Gabrić’a. Szczecin jednak nie pozostawał dłużny, ponieważ Z. Cuthbertson odpowiedział tym samym. Po udanej zbiórce w obronie M. Kyser’a – T. Meier trafił kolejną trójkę dla Szczecina, dając prowadzenie 29:18.  Ewidentny przestój zespołu z Lublina w połowie drugiej kwarty pozwolił rywalom zwiększyć swoją przewagę, aż o 16 pkt.. Lubelscy koszykarze nie dawali za wygraną, a punkty na przełamanie zdobył T. Gabrić po drugim celnym rzucie wolnym. Celne trójki J. Durham’a, pozwoliły zbliżyć się Startowi na 6 punktów różnicy – tym samym kończąc pierwszą połowę 39:45.

Po przerwie obydwie drużyny weszły w mecz z podwójną energią.  Początkowo dzięki trójce Z. Cuthbertson’a goście wyszli na prowadzenie 39:48. Jednak dzięki celnym rzutom B. Bensona, D. Szymkiewicza oraz L. O’reilly’ego na tablicy widniał wynik 54:54. Hala z każda minutą wypełniała się coraz głośniejszym dopingiem kibiców z obydwu drużyn. Jednak nie trwało to długo, ponieważ dzięki serii rzutów M. Kyser’a szczecinianie ponownie wyszli na prowadzenie 61:68. Do konta Startu kilka punktów dołożył też L. O’reilly – dzięki temu trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 70:65 dla Kinga.

Czwartą kwartę mocno rozpoczęli zawodnicy Kinga – celny lay-up wykonał F. Matczak. Na szczęście lublinianie nie postali dłużni, serią rzutową uraczył nas R. Szymański (68:72). Następnie pięknym rzutem z obrotu popisał T. Meier – tym samym powiększając przewagę Kinga 68:74. Start nie dawał jednak za wygraną i skrzętnie wykorzystywał błędy rywali – po celnym rzucie za trzy kapitana J. Durham’a na tablicy lubelskiej hali widniał remis 74:74, a trener gości A. Miłoszewski poprosił o czas. Emocje i ciężka atmosfera na boisku była odczuwalna – każdej z drużyn bardzo zależało na wygraniu tego spotkania. Po timeoutcie dwie celne trójki na konto wilków dopisał D. Woodson(76:80). Zawodnicy szli łeb w łeb trzy celne rzuty wolne O’reilly’ego pomogły zbliżyć się na 1 punkt Startowi (79:80). Obydwie drużyny nie odpuszczały, ani na sekundę – a celny lay-up D. Szymkiewicza dał wynik 91:92. Następnie swoje rzuty wolne trafił O’reilly i na 38 sekund przed końcem meczu na tablicy Hali Globus widniał remis 93:93. Na 3 sekundy przed zakończeniem spotkania blokiem popisał się M. Kyser tym samym przybliżając swoją drużynę do zwycięstwa. Na sam koniec trzy razy celnie punktował A. Mazurczak wykorzystując swoje rzuty wolne. Spotkanie zakończyło się 93:98 dla Kinga Szczecin.

Najlepiej punktującymi zawodnikami meczu zostali LiamO’Reilly (Start Lublin) z 29 punktami oraz Tony Meier (King Szczecin), który zdobył 27 punktów. Udany debiut w barwach Szczecina zanotował również M. Kyser zdobywając 17 punktów.

Polski Cukier Start Lublin – King Szczecin 93:98 (15:23, 24:22, 26:25, 28:28)

Start: LiamO’Reilly 29, Jabril Durham 20, TomislavGabric 16, Daniel Szymkiewicz 11, Barret Benson 8, TreyWade 4, Roman Szymński 3, Jakub Karolak 2, Bartłomiej Pelczar 0, Filip Put 0

King: Tony Meier 27, Michale Kyser 17, Darryl Woodson 15, Morris Udeze 12, Andrzej Mazurczak 9, ZacCuthbertson 9, Filip Matczak 7, Przemysław Żołnierewicz 2, Kacper Borowski 0, Michał Nowakowski 0

A.Ż. M.S.