52 letni kierowca Volkswagena miał blisko 2 promilr we krwi. Jego jazdę przerwał świadek, który również powiadomił służby. Wysoka grzywna, zakaz kierowania pojazdami oraz do 2 lat pozbawienia wolności grozi teraz pijanemu kierowcy.

Zdarzenie miało miejsce dziś około północy. Świadek, który jechał za Passatem po DK 19 zauważył, że kierowca przed nim nie zachowuje toru jazdy. Zawiadomił o swoim podejrzeniu służby i zaczął jechać za mężczyzną. Gdy kierowca Volkswagena zauważył, że ktoś jedzie za nim dłuższy czas postanowił uciec z drogi w okolice rzeki Wieprz, na wysokości miejscowości Wola Skromowska w Powiecie Lubartowskim. Ucieczka nietrzeźwego kierowcy dobiegła końca dopiero gdy skończyła się droga. Gdy się zatrzymał jadący za nim kierowca, wysiadł i zabrał mu kluczyki do auta i czekał na przyjazd mundurowych.

Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna ma w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Stan jego pasażerki, która okazała się żoną pijanego kierowcy również wskazywał na to że nie jest trzeźwa. W aucie były porozrzucane puszki po piwie. Jak również się okazało 52 latek nie posiada prawa jazdy, gdyż zostało mu zatrzymane kilka dni wcześniej.

Mężczyzna za swój wybryk stanie przed sądem, grozi mu mu nawet do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i  sądowy zakaz kierowania pojazdami.